Drobnorowkowy zapis zagęszczony vol.3 - Polka Dziadek Znalezione na allegro vol.3

Jedyna słuszna czekolada

Saturday, September 22, 2007

CAŁĄ KOLEKCJĘ ETYKIET PREZENTOWANĄ W ARTYKULE MOŻECIE ZAKUPIĆ NA AUKCJI JACKA CHMIELEWSKIEGO
http://allegro.pl/item269986671_duza_kolekcja_opakowan_slodyczy_z_lat_60_.html

Gdy patrzymy na opakowania słodyczy z lat 60. bliżej im do przedwojennych, niż do tych, które kuszą nas dzis zeswsząd. Tu nie wkradł się żaden socrealizm, tak jak do etykiet zapałczanych czy plakatu. Czekolada była, jest i będzie słodkim przysmakiem. Dlatego opakowanie tego częstoktoć deficytowego w PRL towaru operuje wciaż przedwojenną dobrą szkołą, porządnym designem art deco (przede wszystkim Kostka Kawowa, Bałtyk, następnie creme, mleczna, danusia, prince polo itp). Przyczyna jest prosta. Obok tradycji marki, nie ewoluują tak jak w normalnym konsumpcyjnym społeczeństwie raz porządnie nakreślone przed wojną wzory.

kostka_kawowa_cala.jpg

baltyk_deserowa_orzechowa.jpg

creme_pomaranczowa.jpg

mleczna4.jpg

danusia.jpg

Wprowadzany jest też nieco świeższy design (maraska, fructo), od dobrych paru lat mocno eksploatowany w naszej kulturze klubowej. Znane zaś prace grupy Twożywo (np. Platon) zainspirowane zostały pokazywanymi przez nas opakowaniami (Baton Warszawski).

maraska.jpg

baton_fructo.jpg

baton_warszawski.jpg

Pojawiają sie też próby użycia fotografii do projektu opakowań (mocca, orzechowa), ale wyraźnie możliwości poligrafii stają temu na przeszkodzie.

mocca.jpg

orzechowa_batonik.jpg

E. Wedel jest jak zawsze mercedesem wśród polskich czekolad, marką eksportowa. Co ciekawe, logo zakładu przemianowanego po wojnie na “22 Lipca” składa sie z ogromnego przedwojennego napisu “dawniej E. Wedel” i drobnym drukiem “22 lipca”. Wedlowska “Jedyna” w wersji granatowej niczym się nie różni od ekskluzywnego współczesnego nam Lindta. Kremowo - czerwona zaś jest jedyną (!) spośród pokazanych czekolad, która dotrwała do naszych czasów. Współczesna nam w dużym stopniu nawiązuje do swojego pierwowzoru. Nie można tego powiedzieć na przykład o współczesnym wafelku Prince Polo który w obecnej wersji nie ma poza nazwą nic wspólnego ani z tym z lat 60, jak i z lat 80

stoleczna.jpg

stoleczna2.jpg

jedyna3.jpg

princepolo.jpg

princepolo2.jpg

Wiele opakowań, które pokazujemy wykonano z dosć podłego papieru. Farba wsiąka wówczas w chropowatą powierzchnię i opakowanie staje się “wyliniałe”, zatraca soczystość barwy. Tak stało się z opakowaniem “Dessert Pomarańczowy”. Poniższe to już porządny papier kredowy! O ile weselszy.

dessert_pomaranczowy.jpg

W pokazanych opakowaniach nie ma miejsca na komputerowe efekty, jakimi karmieni jesteśmy dziś. Nie ma tu gradientów, rozmyć, bogatych outline’ów, fotomontaży. Są to opakowania zaprojektowane bardzo abstrakcyjnie. Nie operują nachalną dosłownością. Rzadko kiedy pokazują sam produkt. Na żadnym nie ma ludzkiej twarzy, dłoni czy postaci. Głównym narzędziem jest liternictwo.

mleczna.jpg

jawa.jpg

makowe.jpg

Wiele z pokazanych tu opakowań budzi szacunek i podziw swoją prostotą i pięknem. Widać, ze projektowali je ludzie dobrze wykształceni plastycznie. Nie były im przeszkodą ręczny skład i wymykające się spod kontroli odcienie farby. Dobre projekty, nawet te gorzej albo i fatalnie wydrukowane mają klasę, której brak współczesnym opakowaniom zadrukowanym najlepszą nawet maszyną flekso.

mleczna2_calosc.jpg

Spójrzmy jeszcze raz na te opakowania. Czy czegoś na nich wszystkich jeszcze nie brakuje? W składzie nie ma na przykład środków konserwujących. Żadnego E. Były zatajane? Nie ma też na opakowaniach stałego już elementu produktu, do którego tak się przyzwyczailiśmy - kodu kreskowego.

smaczengo!
Jacek Chmielewski

Niektóre opakowania dostępne będą na moich aukcjach, na które zapraszam: http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=216655

Więcej opakowań możecie zobaczyć na naszej stronie w PicasaWeb

jozefinka.jpg

malajska2.jpg

herbatniki_kolarskie.jpg

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Gwar
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Netvouz
  • 1.

    Pan Kierownik

    moja ulubiona etykieta to herbatniki makowe :)

  • 2.

    Jacek

    A to ze względu na co? A co Ty na to, gdyby w PRL tak zmonopolizowano przemysł słodyczowy, że jedyną czekoladą byłaby Jedyna?

  • 3.

    anthrax

    Danusia jest ponadczasowa. praktycznie prawie sie nie zmienila.

  • 4.

    Gadżet

    Nie ma co narzekać, że kiedyś to były lepsze rzeczy. Dziś, gdy się poszpera, to i współczesne znajdzie się zrobione ze smakiem. A i jakość poligrafii o niebo lepsza. Oto konkretny, współczesny przykład:
    http://www.zebra.waw.pl/shop/products/slo031.jpg

  • 5.

    szuman

    odkąd pamiętam, zawsze rozbrajało mnie nazewnictwo starych, polskich produktów (od imion) ;) No, a taki płyn “Ludwik” “żyje” do dziś :) Pralka “Frania” na emeryturze, ale u niektórych nadal w sile wieku :)

  • 6.

    irka

    tak się składa ze pracuję w pracowni która przygotowuje projekty opakowań i naklejek do druku fleksograficznego. i muszę stwierdzic ze nieraz wstyd mi za to co robimy :) ale glowne przyczyny badziewiastych opakowan to:

    1. nieraz i tylko 30 minut na wymyslenie i poskladanie projektu opakowania
    2. zleceniodawcy realizujący swoje fantazje graficzne
    3. skąpstwo naszego szefa i zleceniodawcow, bo i tak sie sprzeda, niewazne jaka naklejka, byle wiecej i szybciej.

    jest coraz wiecej i wiecej produktow, tysiace rodzajow czekolad i innych pierdół i firm ktore je robią..ilosc nigdy nie idzie w jakosc :)

    o!

  • 7.

    Robotnik

    Danusia jest do dziś najlepsza i jej design nie zmienił się tak bardzo

  • 8.

    Jacek

    DANUSIĘ właśnie wczoraj widziałem w lokalnym sklepie osiedlowym “Oferta”. I Napis zaczyna się od obleśnego “D”.

  • 9.

    pankrzysztof

    polecam obejrzenie portfolio
    Karola Śliwki
    mysle ze duzo ciekawych projektow z epoki sie Panstwu przypomni
    http://www.karolsliwka.pl/index.htm

  • 10.

    Pan Kierownik

    Jak najbardziej znamy prace Pan Śliwki. Niedługo w naszym serwisie pojawi się artykuł o polskich logotypach z dawnych czasów. Znaki graficzne Pana Śliwki również się tam znajdą.

  • 11.

    Roman

    Jestem kolekcjonerem opakowań papierkowych po czekoladach 100 gramowych. Z dużym sentymentem patrzę na te stare opakowania. Większość z nich mam, ale jednak są pewne braki :(
    Na aukcjach allegro oglądałem wystawione przedmioty. Trochę odstraszyła mnie cena opakowań po czekoladach.
    Prosze o kontakt
    pozdrawiam
    http://www.opakowania romek.neostrada.pl