Tuesday, September 4, 2007
Malowane lub haftowane na płótnie w latach 1950-1970 stanowiły nieodłączny element kuchennego wnętrza w wiejskim domostwie. Produkcją makatek zajmowała się ludność wiejska oraz małomiasteczkowa. Typowa makatka komponowana była na osi centralnej. Te najbardziej interesujące przedstawiały scenki rodzajowe, pejzaże. Na makatkach można się spokojnie uczyć rozmaitych mądrości ludowych, powiedzeń i przysłów - „Czysta woda zdrowia doda”, „Kto rano wstaje, temu pan Bóg daje” itp. Pan Kierownik i Pani Kierowniczka od czasu, kiedy zostali obdarowani makatkami po babci spod Radomska, wyszukują nowe motywy i wzory np. podczas minionego urlopu na Kaszubach, gdzie makatki można było odnaleźć w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich czy na zamku w Bytowie.
Z kolekcji PanTuNiestał


Poniższe makatki do kupienia w sklepie internetowym Malowany dom




Spora galeria makatek dostępna w serwisie Hafciki.pl

O jaką czystość chodzi w makatce powyżej?



Bardzo ciekawą kolekcję można zakupić na allegro u użytkownika Magiczna_Kuchnia




Jednak naszym faworytem są makatki wykonane haftem krzyżykowym, do kupienia na stronie unikalni.pl



PanTuNieStał zainspirowany makatkami postanowił uwspółcześnić nieco te ludowe dzieła sztuki. Pierwsze projekty już są: „ Gdy zmywarka sama zmywa, gospodyni odpoczywa”, „Pod prysznicem szoruj ciało, to zużyjesz wody mało”.
Przysyłajcie swoje propozycje współczesnych makatek w komentarzach.

Monday, September 3, 2007
Matysiakowie zostają w Programie 1 Polskiego Radia.
Po raz kolejny interwencja Pantuniestal odniosła skutek. Matysiakowie jednak nie zostali usunięci z ramówki Polskiego Radia. Zmieni się jedynie pora emisji. W ubiegłą sobotę został nadany ostatni odcinek w starym czasie antenowym. Od teraz zapraszamy wszystkich do słuchania Matysiaków w niedziele o godzinie 10:05.
Saturator w mieście Łodzi.
Na ulicy Piotrkowskiej pojawił się saturator. Szklanka czystej gruźliczanki kosztuje 60 groszy. Woda z sokiem - złotówkę. Saturatory mają stanąć również na targowiskach, przy parkach oraz przy większych skrzyżowaniach.

photo: http://www.printo.republika.pl/
Więcej na temat łódzkiego saturatora.
35 lat Centralu.
29 sierpnia 1972 roku otwarty został Spółdzielczy Dom Handlowy “Central”.
Spełniał wówczas rolę dzisiejszych centrów handlowych. Poza ogromną jak na tamte czasy liczbą stoisk branżowych (trzydzieści jeden) oferował również usługi (zegarmistrz, fotograf, krawiec, naprawy RTV itp.) Central był o tyle wyjątkowym sklepem, gdyż pojawiały się w nim towary z “zagranicy”, czyli z państ demokracji ludowej: NRD, Węgier, Czechosłowacji, Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, Bułgarii. Towary napływały także z bardziej odległych zakątków socjalizmu: z Kuby, czy Albanii. Telewizja relacjonowała każdy większy transport. Współpraca z zagranicą była na tyle owocna, że zorganizowano nawet “Tydzień sprzedaży artykułów produkcji NRD”. Dzięki prezesowi Sosnowskiemu, który nie zważał na zakaz Ministerstwa Handlu Wewnętrznego i Usług dotyczący handlu z zagranicą, w Centralu można było dostać również produkty z prawdziwej zagranicy np. holenderską bieliznę, czy niemieckie rajstopy.
Central oferował rozrywkę dla dzieci w postaci ruchomych schodów, których popularność doprowadziła do utworzenia nowego miejsca pracy. W pewnym okresie przy schodach stał pracownik pilnujący ruchu i wyłapywał co większych recydywistów. Rozrywka jeżdżenia ruchomymi schodami wówczas mogła się równać tylko z zoo i lunaparkiem.

photo: gazeta.pl
Fakty
Już w latach 50-tych rozpoczęły się przygotowania do budowy domu handlowego w centrum Łodzi. Sama budowa zajęła 6 lat. Wszystkie meble wykonały Zakłady Produkcji i Usług Technicznych “Społem” z Łodzi.
Głównym hasłem reklamowym było: “Wszystkie zakupy pod jednym dachem”
Powierzchnia handlowa Centralu zajmowała prawie 5000 mkw, drugie tyle przeznaczone było magazyny, pomieszczenia usługowe, sanitarno-socjalne.
Pierwszym dyrektorem Centralu został Lech Sosnowski, który to w 1984 otrzymał nagrodę za całokształt działalności zawodowej w dziedzinie handlu.
Czytaj więcej:
Sezam cudów z demoludów.
Łodzianie o Centralu.
Frajda jazdy po schodach Centralu.
Na zakupy do Centralu.