Podążając tropem Jerzego Flisaka, o którego plakatach pisaliśmy jakiś czas temu, przypomnieliśmy sobie, że oboje pobieraliśmy pierwsze lekcje angielskiego z niezapomnianego podręcznika ilustrowanego w całości właśnie przez Flisaka: “I learn English. Język angielski dla dzieci starszych”. Był to pierwszy na naszym rynku nowoczesny podręcznik dla najmłodszych z kolorowymi ilustracjami, który nie był podręcznikiem do języka rosyjskiego.




Druga książka z przepięknymi ilustracjami Jerzego Jaworskiego to podręcznik do nauki języka francuskiego dla dzieci.




Pan Kierownik umie do dzisiaj parę słów w tym uroczym języku: “Je m´appelle Mattheau. Je onze ans.”
Czytelnicy piszą
-
12.28.2009
Uwielbiałam podręcznik do angielskiego z rysunkami Flisaka! Mogłam go przeglądać godzinami. Z niej naprawdę chciało się uczyć.
-
12.29.2009
Ośmielę sie poprawić: “J’ai onze ans”
-
12.29.2009
wyprzedziła mnie
podręczniki cudne! -
12.31.2009
kurde. zawsze chciałam tę książeczkę!
-
12.31.2009
great finds … love them both !!
-
01.02.2010
These are fab!
Happy New year to you all!
Has your parcel arrived? - 01.02.2010
-
01.05.2010
o rany pamietam dobrze I learn english i rzeczywiscie wtedy to byla rewelacja wreszcie uczyc sie angielskiego a nie rosyjskiego!
-
01.06.2010
o jaaaaaaa, boże góry były zielone a świat jeszcze młody
-
01.09.2010
Ach, stara dobra polska szkola ilustracji, grafiki i prostego layoutu. Byly jeszcze inne ksiazki, ale juz nie pamietam autorow.
-
01.10.2010
świetny pomysł na biznes. W powodzenie wsrod ogladaczy nie watpie, ale jak jest ze sprzedażą?
Wszystkiego dobrego zycze na Nowy Rok
-
01.11.2010
Podręcznik do angielskiego pamiętam bardzo dobrze. Trzeba tylko było po złamaniu grzbietu zanieść go do najbliższego introligatora, żeby porządnie zszył i oprawił (moje wydanie było klejone, ale nie odważę się zgadywać, czym), a potem to już… nie giąć, nie łamać, trzymać w plastiku, całe lata służył
-
01.12.2010
Ojjj ja z takiego podręcznika do angielskiego się uczyłam. Co to były za cudowne czasy. Do tej pory leży w piwnicy razem z innymi cudnymi książkami.
-
01.13.2010
I used this book to learn English when I was a child. I would love to still have a copy of it now
-
01.15.2010
Thanks to “I Learn English” and my old, grumpy teacher I’m bilingual now.
-
01.23.2010
Też mam taki podręcznik do angielskiego w domu, osobiście za młoda jestem i z niego nie korzystałam, ale starsze rodzeństwo owszem i na dodatek “ulepszało” podręcznik własnymi ilustracjami.
Z tego co pamiętam była jeszcze kaseta magnetofonowa.
Ostatnie artykuły
- Wietrzenie szafy (0)
- Czarny Piotruś (2)
- Podrygiwanki ze zwierzęcej bajki 19 marca o 17:00 (0)
- Wczasy pracownicze (0)
- Dynastia (1)
- O rany Polish jazz! (3)
- Płyta długogrająca-zapis zagęszczony (1)
- I learn English/Parlez vous francais (16)
- Po warsztatach skarpetowych (1)
- Po Przetworach 2010 (8)
- Po warsztatach filcowych (2)
- Filc jest na F (3)
- Poleż party (4)
- Po Targach Książki w Krakowie (7)
- Marek Mosiński plakatuje (12)
Kategorie
- allegro (8)
- audio (6)
- bajki na rzutnik (1)
- biżuteria (2)
- dom towarowy (9)
- elektronika (1)
- etykiety (7)
- etykiety zapałczane (5)
- eventy (11)
- fotorelacja (6)
- ikony (1)
- ilustracje (12)
- internet (1)
- kolekcja (39)
- kosmos (1)
- książka (4)
- mac (2)
- meble (1)
- mini informacje (14)
- odzież (10)
- ogłoszenia (15)
- Pan Tu Nie Stał (45)
- plakaty (2)
- porcelana (1)
- prasa (2)
- produkty (27)
- przypinki (7)
- reklama (3)
- rower (1)
- snowboard (2)
- telewizja (1)
- wiersze (2)
- znaczki (1)
- życie (2)
Archiwum
- Marzec 2010 (3)
- Luty 2010 (3)
- Styczeń 2010 (1)
- Grudzień 2009 (4)
- Listopad 2009 (4)
- Październik 2009 (3)
- Wrzesień 2009 (5)
- Sierpień 2009 (1)
- Lipiec 2009 (1)
- Czerwiec 2009 (3)
- Maj 2009 (1)
- Marzec 2009 (3)






Stronę zmajstrowali








