Rynek Bałucki w Łodzi już od paru lat stanowi nasz stały punkt w aktywnościach tygodnia. W każdą piątek lub sobotę rano wypatrujemy, targujemy i przyglądamy się. Handluje tam sporo bezdomnych i tzw. zbieraczy i jak mieliśmy już przyjemność przekonać się nie raz, wśród sprzedawanych śmieci trafiają się prawdziwe hity.

Nawet nasz Tymek nauczył się już bałuckiego sposobu robienia zakupów. Dostaje złotówkę i kupuje sobie za nią samochodzik. Skubany, nie kupi pierwszego lepszego, ani nie weźmie nic za darmo, wybrzydza, przebiera, aż w końcu coś wypatrzy.

A teraz część łupów z ostatnich tygodni:
-opakowania z zawartością nadającą się do konsumpcji

raczej nie będziemy konsumować poniższych:



Kawałek literatury dla najmłodszych- świetna książka o Panu DOREMI z ilustracjami Szancera:







Kierownik z tego wszystkiego wyprodukował sobie i synowi służbowy t-shirt na zakupy na rynku. Oto on:

Jakby ktoś z zagraniczniaków znalazł się przypadkiem w mieście powiatowym Łódź podajemy namiary na GPS:
Rynek Dolny:
Zgierska/Dolna/Łagiewnicka
allegrota książka jest przewspaniała.
fajoskie zdjęcia, chyba się niebawem wybiorę na bałucki
Chcę niesmiało spytać, czy książka uprzednio została zdezynfekowana?
Książka nie, ale wszystkie resoraki, które kupujemy to obowiązkowo tak.
Rynek Bałucki to prawdziwa wyspa skarbów, swego czasu jak pomieszkiwałam w Łodzi, też znajdował się na liście cotygodniowo odwiedzanych przeze mnie miejsc na mapie Łodzi
zupełnie nie pamiętam co to są tutki zdrowotne
Boże! gdzie można taką koszulke dostac?
Pisze prace o rynku bałuckim, studiuje antropologie kultury szukam informacji jakichkolwiek o rynku, prosze o pomoc!!!
gdzie można taką koszulke dostac?
Pisze prace o rynku bałuckim, studiuje antropologie kultury szukam informacji jakichkolwiek o rynku, prosze o pomoc!!!
Była bym bardzo wdzieczna jesli ktos ma jakies zdjecia, a najbardziej interesują mnie opinie, co myslicie o nowej hali?
to moj e mail weronikakaminska@onet.eu
nadruk można zrobić u nas, ale trzeba się indywidualnie umawiać.
Bałucki jest boski! Wiem coś na ten temat:) Można tam znaleźc prawdziwe skarby no i koniecznie trzeba się targowac, nie ma innej opcji! Sama radośc, chodzę tam co tydzień i zawsze coś fajnego znajdę:)
Teraz Dolna to nie to co kiedyś…niestety.
Ale mam parę gadżetów które zakupiłem w czasach jak hasałem do abszczeabrazawatelnego licieja.
Proponuję koszulkę łączącą generacje
“Bałucki Rules”
A propos sklepu,
“Książkę życzeń i zażaleń” macie???
Takie skarby których nie można kąpać celem dezynfekcji można wrzucić w trebkę foliową i siup do zamrażarki na noc. Dziecięcia nie mam jeszcze i żadne prątki mi nie straszne, ale sposób sprawdzony laboratoryjnie.
rynek specjalnie mnie nie zachwyca,ale na bałutach mieszkają najpiękniejsze łodzianki
27.07.2010