Pan tu nie stał oferuje artykuły z branży: konfekcyjnej, dziewiarsko-pończoszniczej, obuwia, galenterii skórzanej, tekstylnej, galanterii włókienniczej, z branży księgarskiej i zabawkarskiej.
1. Krótki zarys historyczny:
Pan tu nie stał wystartował w formie bloga w 2007 roku. http://www.pantuniestal.com/blog/
Blog miał dokumentować i przedstawiać projekty, rzeczy dobrze zaprojektowane pochodzące z lat 60-tych do 80-tych. W tych czasach ciągłego niedoboru powstawały również perełki – ilustracji, projektowania i postawiliśmy sobie zadanie, żeby je pokazać, oczywiście nie w sposób naukowy, uporządkowany, bo nie mamy takiego przygotowania teoretycznego, ale subiektywnie, korzystając z własnych kolekcji.
Pierwsze produkcje koszulek szybko zostały sprzedane, spodobały się, bo odwoływały się do produktów, które są kojarzone przez nasze pokolenie.
Prawdziwym hitem i do tej pory produktem flagowym jest wzór: DZIADOSTWO. Wznawiany jak dotąd już wiele razy, w zasadzie lekko tylko zmodyfikowany funkcjonuje do dziś.
W 2008 postanowiliśmy założyć sklep – początkowo działający wyłącznie w internecie później od 2009 w Łodzi przy Jaracza 45. W zasadzie to Pan tu nie stał próbował na początku być “wszystkim” – małym PPHU. Chcieliśmy i wydawać książki i organizować różne wydarzenia i spotkania i do tego wszystkiego produkować odzież i inne dodatki.
2. Założenie dot. produkcji. Wizja i misja PTNS
1. Po pierwsze zależało nam na tym, aby cała produkcja odbywała się lokalnie. I tak się rzeczywiście dzieje – szwalnia, drukarnia i wszystkie dodatki, akcesoria krawieckie produkowane są w Łodzi. Dbamy o to, i cieszymy się z tego że cała produkcja odbywa się lokalnie, od szwalni, drukarni, po producentów guzików i dodatków krawieckich.
Dla nas to ważne, bo Łódź ma bogatą włókienniczą historię, a my swoją działalnością udowadniamy – oczywiście na małą skalę, że znowu w Łodzi mogą być produkowane niezłe wyroby odzieżowe.
2. Po drugie, projekty miały być po polsku.
3. Po trzecie, retro stylistyka, nawiązująca do lat 60, 70-tych,
- w tym stosowanie słownictwa na nadrukach, które jest trochę zapomniane, staromodne (dziadostwo, sprawunki, pobite gary, absztyfikant, lowelas, serwus, bonifikata)
- w tym materiały i kroje
Chcieliśmy, żeby nadruki były zaczepne, chwytliwe ale też maksymalnie proste. Stąd wziął się pomysł użycia sformułowań z języka potocznego. Podobnie było ze sformułowaniami określającymi osoby. Niezwykle popularne okazały się nadruki z określeniami: niezbyt pochlebne
:zołza, la firynda czy zimny drań albo , te które wyszły z codziennego użytku jak absztyfikant, lowelas, miss turnusu. Podane z przymrużeniem oka, humorystyczne hasła okazały się strzałem w dziesiątkę.
Pan tu nie stał oferuje artykuły z branży: konfekcyjnej, dziewiarsko-pończoszniczej, obuwia, galenterii skórzanej, tekstylnej galanterii włókienniczej, księgarskiej i art. gospodarstwa domowego i artykułów różnych.
Krótki zarys historyczny:
Pan tu nie stał wystartował w formie bloga w 2007 roku. http://www.pantuniestal.com/blog/
Blog miał dokumentować i przedstawiać projekty, rzeczy dobrze zaprojektowane pochodzące z lat 60-tych do 80-tych. W tych czasach ciągłego niedoboru powstawały również perełki – ilustracji, projektowania i postawiliśmy sobie zadanie, żeby je pokazać, oczywiście nie w sposób naukowy, uporządkowany, bo nie mamy takiego przygotowania teoretycznego, ale subiektywnie, korzystając z własnych kolekcji.
Pierwsze produkcje koszulek szybko zostały sprzedane, spodobały się, bo odwoływały się do produktów, które są kojarzone przez nasze pokolenie.
Prawdziwym hitem i do tej pory produktem flagowym jest wzór: DZIADOSTWO. Wznawiany jak dotąd już wiele razy, w zasadzie lekko tylko zmodyfikowany funkcjonuje do dziś.
W 2008 postanowiliśmy założyć sklep – początkowo działający wyłącznie w internecie później od 2009 w Łodzi przy Jaracza 45. W zasadzie to Pan tu nie stał próbował na początku być “wszystkim” – małym PPHU. Chcieliśmy i wydawać książki i organizować różne wydarzenia i spotkania i do tego wszystkiego produkować odzież i inne dodatki.
2. Założenie dot. produkcji. Wizja i misja PTNS
1. Po pierwsze zależało nam na tym, aby cała produkcja odbywała się lokalnie. I tak się rzeczywiście dzieje – szwalnia, drukarnia i wszystkie dodatki, akcesoria krawieckie produkowane są w Łodzi. Dbamy o to, i cieszymy się z tego że cała produkcja odbywa się lokalnie, od szwalni, drukarni, po producentów guzików i dodatków krawieckich.
Dla nas to ważne, bo Łódź ma bogatą włókienniczą historię, a my swoją działalnością udowadniamy – oczywiście na małą skalę, że znowu w Łodzi mogą być produkowane niezłe wyroby odzieżowe.
2. Po drugie, projekty miały być po polsku.
3. Po trzecie, retro stylistyka, nawiązująca do lat 60, 70-tych,
- w tym stosowanie słownictwa na nadrukach, które jest trochę zapomniane, staromodne (dziadostwo, sprawunki, pobite gary, absztyfikant, lowelas, serwus, bonifikata)
- w tym materiały i kroje
Chcieliśmy, żeby nadruki były zaczepne, chwytliwe ale też maksymalnie proste. Stąd wziął się pomysł użycia sformułowań z języka potocznego. Podobnie było ze sformułowaniami określającymi osoby. Niezwykle popularne okazały się nadruki z określeniami: niezbyt pochlebne
:zołza, la firynda czy zimny drań albo , te które wyszły z codziennego użytku jak absztyfikant, lowelas, miss turnusu. Podane z przymrużeniem oka, humorystyczne hasła okazały się strzałem w dziesiątkę.
Pan tu nie stał
Justyna Burzyńska i Maciek Lebiedowicz
allegro