Ocet - spożywcza ikona

Friday, November 23, 2007

Wodny roztwór kwasu octowego o charakterystycznym ostrym zapachu i kwaśnym smaku, zwykle 6-procentowy lub 10-procentowy. Ocet nierzadko samotnie stojąc na półkach sklepowych tak wtopił się w pamięć ówczesnych kolejkowiczów, że urósł do rangi jednej z ikon Polski Ludowej, stojąc w jednym rzędzie z czarną Wołgą, czy saturatorem. Na tyle zdominował świadomość spożywczą o PRL’u, że można pomyśleć iż, Polacy muszą być wyjątkowym narodem, skoro przeżyli cały stan wojenny żywiąc się tylko octem.

My proponujemy przyjrzeć się na niego z czysto estetycznej strony. Zobaczmy jak wyglądały etykiety produktu “pierwszej potrzeby”.

ocet_etykiety_01.jpg
ocet_etykiety_02.jpg
ocet_etykiety_03.jpg
ocet_etykiety_04.jpg

1

rzutnik.jpg
Rzutnik Ania, Jacek lub bakelitowy diaskop Bajka - pierwsze “systemy kina domowego” w Polsce Ludowej. Znajdowały się w każdym domu, gdzie było dziecko.
filmy.jpg
Kultowy rzutnik Ania produkowany był przez Łódzkie Zakłady Kserograficzne, z kolei największym producentem bajek były Zakłady Fotofilmowe Wspólna Sprawa oraz Wydawniczo Oświatowa Spółdzielnia Inwalidów Wspólna Sprawa.

wspolna_sprawa.jpg

Rzutniki te posiadały dwie bardzo istotne cechy - były proste w użyciu i niemal niezniszczalne. Jeśli przestawały działać to najprawdopodobniej była to wina spalonej żarówki. Kręcenie pokrętłem w celu przesuwania bajki nie wymagało żadnej filozofii i można było spokojnie powierzyć je dzieciom. To co dawało rzutnikowi Ania przewagę nad rzutnikiem do slajdów to kompaktowość całego “systemu”. Bajki znajdowały się najczęściej na jednym filmie. Zapobiegało to gubieniu, mieszaniu, odwracaniu i zacinaniu się poszczególnych kadrów jak miało to miejsce w przypadku slajdów.

Obecnie na aukcjach allegro panuje ogromny boom na rzutniki Ania. Dosłownie każdy egzemplarz znajduje swojego nabywcę za cenę zawsze przekraczającą 50 pln, a zestawy z większą ilością bajek sprzedają się za 200-350 pln.

Dzięki koledze PGN’owi prezentujemy Małpę w kąpieli i Stefka burczymuchę. Raz na jakiś czas będziemy wrzucać pełne zeskanowane bajki, może uzbiera się ciekawe archiwum.

Kliknij w obrazek poniżej, aby zobaczyć pełną wersję bajki:
malpa_w_kapieli_mini.jpg

stefek_burczymucha_mini.jpg

W Warszawie, w kawiarni Numery/Litery co tydzień organizowane są Slajdowiska, gdzie dzieciaki poza atrakcjami wizualnymi mogą liczyć na słodkie niespodzianki.

koniec.jpg

21

Danuta Żelechowska i Jan Zagozda - małżeństwo z bardzo długim stażem. Związani z Polskim Radiem od ponad 50 lat. Obecnie Na antenie Pierwszego Programu prowadzą bardzo sentymentalną audycję Mijają Lata Zostają Piosenki. Co tydzień dokonują wyboru smakowitych kąsków muzycznych przy których bawili się pradziadkowie i dziadkowie obecnych nastolatków. Głosy Pani Danuty i Pana Jana - prawdziwych seniorów oraz przedwojenne nagrania z trzeszczących płyt bakelitowych (używane jeszcze przed płytami winylowymi) tworzą bardzo ciepły klimat każdej audycji.
Autorzy co tydzień starają się dobierać piosenki tematycznie np. w dniu, gdy imieniny obchodził Tadeusz podczas audycji leciały utwory grane lub śpiewane tylko przez Tadeuszów.

Danuta Żelechowska i Jan Zagozda zostali docenieni za swoją pracę wielokrotnie. W 2006 Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Ujazdowski przyznał nagrodę specjalną. W 2005 roku zostali uhonorowani prestiżową nagrodą Polskiego Radia – statuetką Złotego Mikrofonu, a w 2004 roku twórcy Festiwalu Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga nagrodzili ich „Złotymi Liśćmi Retro”.

Półgodzinna audycja “Mijają Lata Zostają Piosenki” ukazuje się co tydzień w niedziele o godzinie 18:10.
Odsłuchaj audycję - Archiwum nagrań do przesłuchania i ściągnięcia

5