Etykiety hotelowe

Saturday, December 15, 2007

Opis pochodzi z artykułu z magazynu TEXT&COVER wydanie nr 1/2001 r. Naklejki z kolekcji własnej PanTuNieStal

Piękna sztuka etykiet hotelowych należy już dzisiaj w dużym stopniu do przeszłości. Osoby, które zatrzymują się w luksusowych hotelach, posiadają zazwyczaj kosztowne walizki lub inne eleganckie bagaże i nie chcą, aby obklejano je etykietami. W czasach kufrów bagażowych naklejki nie tylko reklamowały hotel, ale też udzielały prestiżu swoim gościom, stanowiąc jeden z przejawów dobrego wychowania, towarzyskiego wyrobienia i bywałości. Po raz pierwszy w 1886 roku manager Hotelu Savoy w San Remo wymyślił naklejanie małego znaczka, noszącego nazwę hotelu, na bagażach jego gości. Być może podpatrzył ten zwyczaj na którymś z wielkich parowców, które czyniły tak dla rozpoznawania bagaży swoich pasażerów. Naklejki bagażowe wkrótce stały się dobrym środkiem, służącym reklamie hotelu. Do najchętniej widzianych motywów należały ekskluzywne przedstawienia pejzaży – np. z Lazurowego Wybrzeża i Riviery oraz – co oczywiste – same hotele, które polecały w ten sposób swoje usługi.

etykiety_hotelowe_1.jpgW Polsce etykiety nie były bardzo popularne, więc zobaczymy jak wyglądały etykiety zagranicznych hoteli.
etykiety_hotelowe_2.jpg
etykiety_hotelowe_3.jpg
etykiety_hotelowe_4.jpg
etykiety_hotelowe_5.jpg

4

Etykiety z serków topionych

Saturday, December 8, 2007

Pierwsze sery topione pojawiły się około 1908 roku w Szwajcarii jako efekt eksperymentów tamtejszych serowarów usiłujących rozwiązać problem nadprodukcji serów tradycyjnych.

serki_tylzycki1.jpg
serki_seria.jpg
serki_edamski_wars.jpg
serki_rokwar_zulawski.jpg
serki_rozne1.jpg
serki_rozne2.jpg

9

Ocet - spożywcza ikona

Friday, November 23, 2007

Wodny roztwór kwasu octowego o charakterystycznym ostrym zapachu i kwaśnym smaku, zwykle 6-procentowy lub 10-procentowy. Ocet nierzadko samotnie stojąc na półkach sklepowych tak wtopił się w pamięć ówczesnych kolejkowiczów, że urósł do rangi jednej z ikon Polski Ludowej, stojąc w jednym rzędzie z czarną Wołgą, czy saturatorem. Na tyle zdominował świadomość spożywczą o PRL’u, że można pomyśleć iż, Polacy muszą być wyjątkowym narodem, skoro przeżyli cały stan wojenny żywiąc się tylko octem.

My proponujemy przyjrzeć się na niego z czysto estetycznej strony. Zobaczmy jak wyglądały etykiety produktu “pierwszej potrzeby”.

ocet_etykiety_01.jpg
ocet_etykiety_02.jpg
ocet_etykiety_03.jpg
ocet_etykiety_04.jpg

1